źródło - www.wc.pl
piątek, 7 listopada 2014
Znalezione w sieci
Czy to jesienna chandra mnie dopadła czy inny totalny "niechcic". Nic mi się nie chce. Dlatego odpuszczam sobie dzisiejszy poważny wpis, a Wam na polepszenie humoru coś z tematu 3D.

źródło - www.wc.pl
źródło - www.wc.pl
niedziela, 2 listopada 2014
Mona Lisa 3D
Wertując strony internetowe znalazłem interesujący news (właściwie czy mozna nazwać newsem coś, co sie ukazało pół roku temu?) dotyczący Leonarda da Vinci i jego sławnej "Mony Lisy". Pozwolę sobie przytoczyć go słowo w słowo. Oto artykuł Krzysztofa Dzielińskiego ze strony www.geekweek.pl:

Człowiek renesansu - to najlepsze określenie Leonarda da Vinci. Był to nie tylko artysta lecz także wynalazca, który opracował tak wykraczające poza swoje czasy wynalazki jak spadochron, karabin maszynowy, czołg czy nawet łożyska kulkowe, a teraz do tej listy dopisać można obrazy 3D. Co więcej - obrazem takim jest najsłynniejsze jego dzieło - Mona Lisa. Naukowcy od lat spierali się co do tego czy Mona Lisa znajdująca się w Luwrze i jej kopia znajdująca się w madryckim muzeum Prado zostały namalowane w tym samym momencie lecz z nieco różnych perspektyw. Teraz dwójka badaczy - Claus-Christian Carbon oraz Vera M. Hesslinger - donoszą, że perspektywy na obrazie są bardzo zbliżone (różnica to 69 milimetrów) do odległości pomiędzy oczami człowieka, a zatem połączone tworzą pierwszy w historii obraz stereoskopowy. Przez długie lata obraz znajdujący się w Prado uznawano za jedną z wielu późniejszych kopii, jednak badania w 2012 roku wykazały, że warstwy farby zostały tam nałożone w identyczny sposób jak na oryginale i pojawiają się tam takie same zmiany - co wyraźnie wskazuje, że obrazy zostały namalowane w tym samym czasie. Jest to wersja prawdopodobna, bo w czasach gdy obraz powstawał dość popularna była praktyka gdy student znanego malarza tworzył swoje dzieło w tym samym czasie co mistrz używając za wzór tego samego modela. Wyjaśniałoby to idealnie nieco inną perspektywę. Porównanie pozycji obu malarzy możecie zobaczyć niżej:

A tak się składa, że stereoskopowe obrazy 3d są tworzone właśnie w ten sposób - przez nakładanie na siebie obrazów o perspektywie różniącej się właśnie rozstawem oczu człowieka - w ten sposób jesteśmy w stanie uzyskać efekt trójwymiaru. Zobaczenie trzech wymiarów na płaskim obrazie można ułatwić poprzez zabarwienie obu warstw na różne kolory i użycie okularów 3D, a jeśli macie takie pod ręką poniżej możecie zobaczyć trójwymiarową Giocondę.

Da Vinci studiował optykę i anatomię oka, jednak efekt 3d na swoim najsłynniejszym obrazie stworzył raczej nieświadomie. A szkoda, bo udało mu się wyprzedzić wcześniejszy najstarszy obraz stereoskopowy o ponad 300 lat.
Konkluzję pana Krysztofa pozostawię bez komentarza, ponieważ znane są rysunki Leonarda da Vinci wyjaśniające mechanizm widzenia stereoskopowego. A właściwie, nie. Skomentuję. Moim skromnym zdaniem Leonardo dobrze wiedział co robi!
Da Vinci twórcą pierwszego obrazu 3D
Człowiek renesansu - to najlepsze określenie Leonarda da Vinci. Był to nie tylko artysta lecz także wynalazca, który opracował tak wykraczające poza swoje czasy wynalazki jak spadochron, karabin maszynowy, czołg czy nawet łożyska kulkowe, a teraz do tej listy dopisać można obrazy 3D. Co więcej - obrazem takim jest najsłynniejsze jego dzieło - Mona Lisa. Naukowcy od lat spierali się co do tego czy Mona Lisa znajdująca się w Luwrze i jej kopia znajdująca się w madryckim muzeum Prado zostały namalowane w tym samym momencie lecz z nieco różnych perspektyw. Teraz dwójka badaczy - Claus-Christian Carbon oraz Vera M. Hesslinger - donoszą, że perspektywy na obrazie są bardzo zbliżone (różnica to 69 milimetrów) do odległości pomiędzy oczami człowieka, a zatem połączone tworzą pierwszy w historii obraz stereoskopowy. Przez długie lata obraz znajdujący się w Prado uznawano za jedną z wielu późniejszych kopii, jednak badania w 2012 roku wykazały, że warstwy farby zostały tam nałożone w identyczny sposób jak na oryginale i pojawiają się tam takie same zmiany - co wyraźnie wskazuje, że obrazy zostały namalowane w tym samym czasie. Jest to wersja prawdopodobna, bo w czasach gdy obraz powstawał dość popularna była praktyka gdy student znanego malarza tworzył swoje dzieło w tym samym czasie co mistrz używając za wzór tego samego modela. Wyjaśniałoby to idealnie nieco inną perspektywę. Porównanie pozycji obu malarzy możecie zobaczyć niżej:
A tak się składa, że stereoskopowe obrazy 3d są tworzone właśnie w ten sposób - przez nakładanie na siebie obrazów o perspektywie różniącej się właśnie rozstawem oczu człowieka - w ten sposób jesteśmy w stanie uzyskać efekt trójwymiaru. Zobaczenie trzech wymiarów na płaskim obrazie można ułatwić poprzez zabarwienie obu warstw na różne kolory i użycie okularów 3D, a jeśli macie takie pod ręką poniżej możecie zobaczyć trójwymiarową Giocondę.
Da Vinci studiował optykę i anatomię oka, jednak efekt 3d na swoim najsłynniejszym obrazie stworzył raczej nieświadomie. A szkoda, bo udało mu się wyprzedzić wcześniejszy najstarszy obraz stereoskopowy o ponad 300 lat.
Konkluzję pana Krysztofa pozostawię bez komentarza, ponieważ znane są rysunki Leonarda da Vinci wyjaśniające mechanizm widzenia stereoskopowego. A właściwie, nie. Skomentuję. Moim skromnym zdaniem Leonardo dobrze wiedział co robi!
wtorek, 28 października 2014
View - Master M - uzupełnienie
Model M View-Mastera pokazywałem po raz pierwszy w 2008 roku. Był to piękny, czerwony stereoskop z jadowicie żółtym guzikiem, który w momencie naciśnięcia obracał krążek ze zdjęciami i wydawał przeraźliwy huk. Huk porównywalny był prawie do odgłosu pistoletu startowego. Oglądając zdjęcia w plenerze przeglądarka mogła służyć do płoszenia ptaków, a śmiem twierdzić, że na polu kukurydzy przestraszyłaby i watahę dzików. Dzisiaj pokażę Wam drugi rodzaj tego modelu, tym razem w kolorze niebieskim. Trochę potrwało zanim wzbogaciłem się o ten egzemplarz (na zdjęciu) i to nie ze względów finansowych tylko... właściwie sam nie wiem dlaczego. Jedno mogę Wam obiecać, że już więcej pokazywać go nie będę. Dlaczego? Powód jest bardzo prozaiczny. Otóż model M tego stereoskopu produkowanego w latach 1986-1990, zrobiony był tylko i wyłącznie w tych dwóch kolorach. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko odłożyć go na półkę. I tak zrobię... Ale, ale! O innych View-Masterach będę jeszcze nie raz opowiadał aż do znudzenia. Były robione w rozmaitych kolorach i różniły się często i gęsto drobnymi detalami. Ale o nich będzie kiedy indziej!

Niebieski View-Master M.

A tutaj szczęśliwa para (już nie taka młoda).
Niebieski View-Master M.
A tutaj szczęśliwa para (już nie taka młoda).
czwartek, 23 października 2014
ICA 628/2
Pod tym dziwnym numerem kryje się ni mniej, ni więcej, tylko drewniany stereoskop. Został on wyprodukowany w Dreźnie w Niemczech około 1920 roku przez firmę ICA. Co prawda kiedyś pokazywałem takie przeglądarki, ale akurat tej nie. Zapytacie co w niej jest takiego szczególnego? Otóż to, że zachowała się nienaruszona i to w oryginalnym tekturowym opakowaniu. Kiedy drżącymi rękami wyciągałem ją z pudełka, aż trudno mi było uwierzyć, że mimo swoich prawie 100 lat nie ma żadnego zadrapania, ryski ani śladu korozji czy patyny. Wygląda na to, że leżala przez ten czas gdzieś w szufladzie czy komodzie. Może była nietrafionym prezentem? A może ktoś kupił ją na zapas? Jak przetrwała w tym stanie prawie wiek, pozostanie jej słodką tajemnicą. Nie ukrywam, że bardzo chciałbym, by moje pozostałe stereoskopy też świeciły jak ona. Delikatna, mahoniowa konstrukcja, metalowe zębtki ustawiania ostrości, chromowane manetki i błyszczące osłony okularów, to tylko niektóre atrybuty tego stereoskopu. Urządzenie obsługuje diapozytywy formatu 4,5x10,7, a że mam takich obrazków dość dużo, to i zajęcia na długie, zimowe wieczory mi nie zabraknie. Coś w końcu trzeba robić między jednym a drugim wpisem na blog.

Oryginalne pudełko od stereoskopu ICA 628/2 1920

Mahoniowa przeglądarka firmy ICA.
Oryginalne pudełko od stereoskopu ICA 628/2 1920
Mahoniowa przeglądarka firmy ICA.
sobota, 18 października 2014
Fotoplastikon w Poznaniu otwarty!!!
No to wreszcie poznański fotoplastikon doczekał się drugiej młodości (raczej już trzeciej albo czwartej). W piatek 10 października w Galerii Arsenał w Poznaniu został, miejmy nadzieję, na zawsze udostępniony publiczności. Tak oto uroczystość tą relacjonuje i ilustruje swoimi zdjęciami Krzysztof Nowicki na stronie www.codziennypoznan.pl. Było wino (a dla niepijących - soki), oficjalne przemówienia, mnóstwo gości i nawet niespodzianka specjalna - akustyczny koncert zespołu Muchy. Tak wyglądało otwarcie poznańskiego fotoplastykonu. Poznański fotoplastykon ma długą, acz nie do końca szczęśliwą historię. Dość powiedzieć, że przez długi czas był on po prostu... schowany, ponieważ Antoni Rut, jego opiekun i właściciel, nie mógł przebić się przez mur urzędniczej obojętności. Wszystko zmieniło się 21 marca 2014 roku, kiedy to fotoplastykon został oficjalnie przekazany Galerii Miejskiej Arsenał. Od tego czasu trwały intensywne prace nie tylko nad przywróceniem urządzenia do życia, ale też nad przygotowaniem nowej sali, w której z urządzenia można korzystać. Oficjalne otwarcie i udostępnienie fotoplastykonu zwiedzającym odbyło się w piątek, 10 października. Otwarcie niezwykłe, ponieważ towarzyszył mu krótki, akustyczny koncert poznańskiego zespołu Muchy. Muzycy wystąpili... wewnątrz urządzenia. Ze swojej strony dodam, że na otwarciu oprócz wielu poznańskich oficjeli był i wspomniany wcześniej Antoni Rut. Widać było, że jest naprawdę szczęśliwy!


Wzruszony Antoni Rut (fot. Grzegorz Dembiński).
Wzruszony Antoni Rut (fot. Grzegorz Dembiński).
niedziela, 12 października 2014
75 lat View - Mastera
Zapewne zauważyliście, że ostatnio dużo miejsca poświęcam przeglądarkom View - Master. Nie ma się czemu dziwić, bo w tym roku minęła 75 rocznica powstania tej fantastycznej przeglądarki. View Master swój debiut miał w 1939 roku na nowojorskiej Wystawie Światowej. Choć prawa do niego na przestrzeni czasu należały do rozmaitych firm, koncepcja urządzenia pozostała ta sama i umożliwia użytkownikom zobaczyć trójwymiarowe, pełne koloru obrazy fotograficzne. Wynalazca View -Mastera, urodzony w Bawarii William B. Gruber, wyemigrował do Portland w 1924 roku. W 1938 roku spotkał Harolda Graves’a, z którym założył spółkę produkującą stereoskopowe przeglądarki i całe do nich zaplecze. Początkowo przeznaczone one były jako narzędzie edukacyjne dla studentów medycyny i w wojskowości, potem stało się zabawką dla wszystkich ciekawych świata, pasjonatów fauny, flory, interesujących miejsc i zjawisk. Obecnie View - Master jest skierowany przede wszystkim dla dzieci rozbudzając ich wyobraźnię, widzenie przestrzenne, kształtując ich kreatywność i poczucie estetyki. Fischer - Price, dzisiejszy właściciel praw do stereoskopu, niekwestionowany potentat w branży zabawkarskiej, co jakiś czas wypuszcza na rynek nowe przeglądarki o coraz ciekawszym wyglądzie, dbając w ten sposób, by View Master był zawsze młody, piękny i pożądany. Dzisiejszy oparty na modelu L, powstał w 2013 roku. Jego oryginalny design już na pierwszy rzut oka sugeruje, że mamy do czynienia z czymś związanym z głębią, perspektywą i grą barw! Nie wiem jak Wy, ale ja z wielką przyjemnością biorę go do ręki i... już czekam na kolejną wersję, być może jeszcze ciekawszą?

View - Master model L 2013.
View - Master model L 2013.
środa, 8 października 2014
Spirit Fun 3D
Już wielokrotnie pokazywałem jednorazowe aparaty do fotografii stereoskopowej. Zasada ich budowy jest niemal identyczna, różnią się jednak opakowaniami, kolorami i podobnego rodzaju pierdołkami, przez co nie tylko zwracają się ku nim nasze oczy ale i niejednokrotnie i ręce (o portfelach juz nie wspomnę). Oto więc kolejny analogowy aparat - jednorazówka, na 12 trójwymiarowych fotografii, przeznaczony do obrazów w technologii lentikularnej, a po naszemu zdjęć z wykorzystaniem folii soczewkowej. Producent zachęca do kupna swojego urządzenia, i nie ma się co dziwić, bo w końcu po to go zrobił, żeby sprzedać i to w jak największej ilości. 3D Magic Plus to jednorazowy aparat z wbudowaną lampą błyskową. Teraz możesz robić zdjęcia, które oddają całą gamę kolorów, głębię i wymiary rzeczywistości, tak samo jak ludzkie oko postrzega swoje otoczenie. Pierwsza na świecie jednorazowa kamera odzwierciedlająca obraz 3D, jest wynikiem 25 lat badań i rozwoju technologicznego. Spirit Fun (bo tak nazwał swój aparat producent) robi kilka zdjęć jednego obiektu z różnej perspektywy za pomocą trzech asferycznych soczewek. Te obrazy są dokładnie rejestrowane i zintegrowane na folii soczewkowej przez ekspertów druku 3D w naszym Centrum Technologii 3D, aby stworzyć spektakularny efekt trójwymiarowy. Dużo słów... ale i dużo frajdy, jak już mamy w ręku gotowe zdjęcie, na którym bez użycia jakichkolwiek dodatkowych urządzeń widzimy wrażenie głębi. Jest tylko jedno małe ale. Aparat jest bardzo tani, natomiast zdjęcia zrobione w tej technice są kilkakrotnie droższe niż płaskie. W końcu za głębię też się płaci!

Spirit Fun 3D Magic Plus 1999.
Spirit Fun 3D Magic Plus 1999.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
London in 3D - litewskie anaglify.
Kolejny album zdjęć stereoskopowych, którym chciałbym się z Wami podzielić, to "London in 3D". Tytuł ten już parokrotnie przewijał...
-
W ostatnią sobotę i niedzielę lutego (26-27.02.2011r.) w studiu fotograficznym przy ulicy Wynalazek 3b na warszawskim Mokotowie swoją premie...
-
W latach siedemdziesiątych w sklepach Centralnej Składnicy Harcerskiej (A co? Były takie!), obok kultowych kolejek PIKO można było kupić bar...
-
A to się porobiło!!! Mamy już w Polsce pięć eksponowanych starych fotoplastikonów!!! Po dwóch warszawskich, jednym łódzkim i jednym pozn...