niedziela, 30 sierpnia 2015

Zbigniew Siwiński

Historia polskiej fotografii stereoskopowej nie jest tak bogata jak historia obrazowania trójwymiarowego w Niemczech, Francji czy w USA. O polskich fotografach i autorach urządzeń 3D mówi się bardzo rzadko, bo i niewielu ich było. W zeszłym tygodniu dostałem od pana Roberta Kijańskiego z Radomia (panie Robercie, jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystko), zbiór 65 stereopar autorstwa Zbigniewa Siwińskiego. Zdjęcia formatu 6x 13 mm to części trzech serii: "V Międzynarodowy Konkurs im. Fryderyka Chopina" (1955)," Festiwal Sztuki Cyrkowej" (1954) i "Solski"(1955). T ostatnia, poświęcona jest życiu i twórczości wielkiego polskiego aktora, Ludwika Solskiego. Wszystkie fotografie wykonane zostały pod szyldem radomskiej Spółdzielni Pracy Wyrobów i Wydawnictw Stereoskopowych "Stereofilmia", mieszczącej się przy ulicy Żeromskiego 36. "Stereofilmia" musiała mieć jakieś powiązania z inną spółdzielnią - "Fotoplastyka" (miały nawet ten sam adres). Nie wiem, może jedna wchłonęła drugą, może były jakieś przekształcenia... Faktem jest, że "Fotoplastyka" również "zajmowała się wydawaniem serii zdjęć trójwymiarowych łącznie z broszurami omawiającymi szczególowo ich tematykę, związaną z osiągnięciami Polski Ludowej we wszystkich dziedzinach, jak również o tematyce rozrywkowej". To był cytat ze spółdzielczej ulotki reklamowej. Wracając do autora stereopar, niestety nie mam o nim żadnych wiadomości, poza tym, że musiał być wielkim psjonatem obrazowania rójwymiarowego. Znalazłem w internecie patent na jego okulary stereoskopowe do zdjęć małoobrazkowych z 1954 roku. Szukając informacji natrafiłem jeszcze na jedną ciekawostkę, dotyczącą obu stereoskopowych spółdzielni.  Gazeta Życie Radomskie 2 lutego 1956 roku opisała jakieś machlojki, które tam miały miejsce. Wychodzi na to, że obrazowanie stereoskopowe nie przynosiło zysków, mało tego, przynosiło same straty. Dziwne!

stereofilmia

Stereopary Zbigniewa Siwińskiego 1954/55

stereofilmia01

stereofilmia02

Patent stereoskopu pana Zbigniewa.

stereofilmia03

Artykuł z Życia Radomskiego 1956.

 

 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Wykopki

Wykopki - rzeczownik, rodzaj niemęskoosobowy, liczba mnoga. Według Słownika Języka Polskiego wyraz ten oznacza:

1. wykopywanie ziemniaków lub innych roślin okopowych; też: okres takich prac polowych

2. rozkopywanie jezdni, chodników w celu naprawy lub zakładania podziemnych instalacji

3. doły, rowy na rozkopanych ulicach

4. wykopaliska - prace archeologiczne mające na celu wydobycie z ziemi materialnych produktów działalności ludzkiej pozostałych z dawnych wieków.

Ostatnio pod pojęciem "wykopki" rozumie się wszystkie znaleziska. Te z ziemi, te ze strychu, te z piwnicy, te z sąsiadowej komórki czy też te z własnej szafy (szczególnie, gdy nikt nie zaglądał do niej przez wieki). Właśnie takie dwa "wykopki" niedawno trafiły w moje gościnne progi. Te wykopki to szczątki dwóch stereoskopowych aparatów, Realista i Wollensaka, bardzo dobrych, małoobrazkowców z lat pięćdziesiątych. W dobrych rękach służą do dzisiaj. Niestety te sztuki to kompletny złom, nadający sie jedynie na dawcę organów. Z zewnątrz jeszcze jak cię mogę, ale w środku... Łza się w oku kręci, jak się widzi tak zacne sprzęty w tak opłakanym stanie. Zastanawiam się gdzie one przeleżały przez ostatnie lata? W konfrontacji z wodą, mrozem, piachem czy pyłem nie miały żadnych szans. Szkoda. Widać, że nie każdy przedmiot ma szczęście godziwego dożycia sędziwego wieku. Jeszcze pół biedy, kiedy właściciel jest nieświadomy, że coś ma, ale jeżeli wie, a nie chce mu się zadbać o leciwego "oldboya"... Nóż się w kieszeni otwiera!

Znalazłem jeszcze jedno znaczenie tego słowa wykopki. Wykopki (niem. Sandsteinwerk) – nieistniejąca miejscowość w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie stargardzkim, w gminie Stargard Szceciński 4,5 km na północny zachód od Stargardu. W latch 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa szczecińskiego. Wchodziła w skład sołectwa Lipnik. Ale ten internet jest mądry!


DSC06902


Wykopane gdzieś w szpargałach Realist i Wollensak...


DSC06903


...sami widzicie w jakim stanie.


DSC06904



DSC06905









poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Przestrzenie 3D województwa kujawsko-pomorskiego

Projekt „Przestrzenie 3D województwa kujawsko - pomorskiego” to fotograficzny zapis przestrzeni będących ikoną miast i gmin regionu kujawsko - pomorskiego, jak również tych miejsc, które jeszcze nie są znane szerszemu odbiorcy, które umykają uwadze mieszkańców i gości odwiedzających województwo, a które są refleksją na temat wyglądu przestrzeni na początku XXI wieku. Celem projektu jest stworzenie wizji województwa kujawsko-pomorskiego poprzez fotografię panoramiczną stereoskopową 3D jako obszaru spójnego geograficznie i kulturowo, z jednoczesnym zróżnicowaniem wynikającym z różnic historycznych, społecznych i gospodarczych powstałych na skutek zróżnicowanego rozwoju gospodarczego, raz nastawionego na przemysł, innym razem na rolnictwo, a często będącego ostoją naturalnej przyrody. Autorem tych stereoskopowych panoram jest Marek Czarnecki, artysta fotografik, członek Związku Polskich Artystów Fotografików (ZPAF).  Należy on do elitarnych organizacji i towarzystw, skupiających wybitnych twórców z całego świata:  The Master Photographer Association (UK), International Association of Panoramic Photographers (USA), British Instiitute of Professional  Photography (UK), Federacja Europejskich Fotografów (Belgia). Znajduje się w czołówce 50 najlepszych na świecie profesjonalnych fotografów panoramistów. Pasją artysty są panoramy, które tworzy tradycyjnie i cyfrowo, stosując je zarówno w reklamie jak i we własnych działaniach artystycznych. W swoich pracach posługuje się różnorodnymi technikami: HDR-em, multiplikacją głębią ostrości, fotografią w podczerwieni i stereoskopową. Od lat uprawia fotografię industrialną, fotografując różnorodne formy architektury przemysłowej w Polsce, Niemczech, Rumunii i Rosji. Za panoramy industrialne zdobył wiele prestiżowych nagród na międzynarodowych konkursach. Tworzy limitowane kolekcje swoich prac, opatrzone Certyfikatem Digigraphie, który jest świadectwem i gwarancją najwyższych standardów w cyfrowej reprodukcji prac artystycznych, spełniającym oczekiwania muzeów, galerii i odbiorców limitowanych edycji. Fotografie Marka Czarneckiego znajdują się w wielu prywatnych kolekcjach w kraju i za granicą m. in. w Japonii, Rosji, Rumuni, Niemczech, Francji i Emiratach Arabskich. Archiwum fotograficzne artysty to ponad 200.000 zdjęć z różnych zakątków Polski, Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu. W 2014 roku uhonorowany Nagrodą Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Medalem Thorunium za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury i sztuki. Obecnie Marek Czarnecki pełni funkcję Prezesa Zarządu Okręgu Kujawsko – Pomorskiego ZPAF oraz V-ce Prezesa Zarządu Głównego ZPAF. Prowadzi seminaria autorskie w języku angielskim, rosyjskim i niemieckim z zakresu fotografii artystycznej, panoramicznej i reklamowej. Wystawa „Przestrzenie 3D województwa kujawsko – pomorskiego” jest w tej chwili do obejrzenia w Pałacu w Lubostroniu, a od 23 sierpnia podziwiać ją będzie można w Toruniu w trakcie siódmej edycji  Bella Skyway Festiwal.  Całość prezentacji to pięćdziesiąt wielkoformatowych zdjęć w technice anaglifowej. Jeżeli nie zdążycie obejrzeć ich w realu zajrzyjcie proszę na stronę http://www.stereopano.marekczarnecki.eu/kujawsko-pomorskie/index.php/wystawa-3d, gdzie możecie je podziwiać na ekranie monitora. W ramach projektu wydany został i album, który mam nadzieję już niedługo powiększy moją kolekcję obrazów stereoskopowych. Pochwalę się nim przy najbliższej okazji!

(źródło - www.zpaf.pl)

kuj01

Wystawa "Przestrzenie 3D województwa kujawsko-pomorskiego" w Galerii „Beczkownia” w Centrum Kultury „Browar B” we Włocławku.

kuj02 kuj03 kuj04

źródło - www.radiohit.net.pl

wtorek, 11 sierpnia 2015

Powązkowski nagrobek

Jako, że blog winien nie tylko dostarczać rozrywki, ale i edukować, przedstawię Wam dzisiaj historię obiektu widniejącego na starej, bo pochodzącej z 1904 roku amerykańskiej stereoparze firmy Griffith&Griffith. Fotografia przedstawia piękny rodzinny grób Juliusza Hermana (rodzina wielce zasłużona dla kultury polskiej i nie tylko). Nagrobek ten, uważany przez długi czas za najpiękniejszą rzeźbę Cmentarza Powązkowskiego stoi do dzisiaj i jest jedną z perełek cmentarnej architektury. Autorem wykonanego z białego marmuru grobowca był Bolesław Syrewicz, który ozdobił Stare Powązki niejednym wysokiej klasy pomnikiem. Monument, ufundowany przez Juliusza Hermana syna (zmarł w 1933 roku i też jest tutaj pochowany), stanął na cmentarzu w lipcu 1880 r. Na dosyć masywnym cokole, którego przednią ścianę zdobi inskrypcja ujęta w misterną girlandę, artysta ustawił sarkofag, częściowo przykryty kirem. Na tej konstrukcji umieścił zaś postać niewieścią - alegorię Smutku tak opisywaną przez dziennikarza "Kuriera Warszawskiego": Kobieta o rysach wyrażających głęboką a poważną i uroczystą boleść, otulona w szatę artystycznie udrapowaną, ma twarz przesłoniętą delikatnym welonem, który fałduje się wiotkimi zmarszczkami na profilu twarzy. W jednej ręce trzyma wianek jagód i kwiatów, w drugiej symbol grobów, gałązkę palmową (...) Tłem dla figury jest ściana fantazyjnie wycięta na szczycie i zwieńczona krzyżem, a bezpośrednio nad głową Smutku umieszczono gwiazdę. Cały monument ma prawie 5 metrów wysokości. Dziennikarze dosłownie rozpływali się w zachwycie nad dziełem Syrewicza. W cytowanym już "Kurierze Warszawskim" czytamy więc: Figura pomyślana jest szlachetnie i wdzięcznie, ma ona przyjmującą grację cichego smutku, który nadaje właściwy wyraz całej dalszej kompozycji szczegółów. (...) Podnieść należy delikatność dłuta artysty, zwłaszcza w misternem wykończeniu kwiecistych girland, wijących się na cokole, jako też owego welony, który ma wiotkość i przejrzystość ulotnej gazy. P. Syrewicz wzniósł na cmentarzu naszym prawdziwe dzieło sztuki.  Nie obyło się zresztą bez ogólnych uwag na temat poziomu ówczesnej nagrobnej skulptury (jak to dawniej mówiono). Biorąc za przykład pomnik rodziny Herman dowodzono więc, że polskich artystów stać na wyjątkowe i wartościowe dzieła, co więcej wcale nie są one droższe od przeciętnej, pospolitej "kamieniarki" (omawiany nagrobek miał kosztować "tylko" 2500 rubli). Popatrzcie na ponad stuletnie, nieco niedoświetlone trójwymiarowe zdjęcie i porównajcie je ze stanem dzisiejszym. Tak sobie pomyślałem, że  fotografia to jednak wspaniała sprawa!!!

herman00

Stereopara Griffith&Griffith 1904

herman

Grób rodzinny Hermanów na Powązkach.

(źródło - internet)

wtorek, 4 sierpnia 2015

www.fotomplastikon.pl

Dzisiaj znowu będzie trochę prywaty... właściwie kiedy jej nie ma? Otóż pięć lat temu (w 2010 roku) postanowiłem pokazać swoje stereoskopowe zdjęcia na szerszym forum - czytaj w internecie. Jako, że sam o stronach internetowych nie mam zielonego pojęcia, poprosiłem o stworzenie galerii obrazów 3D mojego syna. Nie powiem, zrobił, nawet kasy za to nie chciał! Wyszła całkiem sympatyczna stronka "Głębia płaskiego obrazka czyli... efekty niegroźnego hobby Tomasza B.", na której to mogłem wyszaleć się twórczo i tak to trwa do dzisiaj. A dlaczego o tym piszę? Otóż kilka dni temu zauważyłem, że internetowa galeria przekroczyła 5000 zdjęć (słownie: pięć tysięcy). A ponieważ każda okazja jest dobra żeby się napić, wznoszę wirtualny toast! Oby galeria dalej trwała, oby miała swoich zezujących a ja, żebym miał co do niej dodawać i poszerzać tematykę. Przypomnę, że pod adresem www.fotomplastikon.pl znajdziecie stereopary w układzie krzyżowym podzielone na 11 (jak na razie) kategorii. W każdej z nich są podkategorie, gdzie umieściłem rozmaite obrazki (lepsze i gorsze) przenoszące widza w świat trójwymiaru. Tym, którzy już u mnie byli, bardzo dziękuję, a tych, którzy dopiero mają zamiar mnie odwiedzić, serdecznie zapraszam!!!

PS. Niech się dzieje co chce... wstawiłem coś musującego do lodówki!!!

galeryjka

Jeżeli znajdziecie w necie takie coś, to właśnie moja galeria!

London in 3D - litewskie anaglify.

Kolejny album zdjęć stereoskopowych, którym chciałbym się z Wami podzielić, to "London in 3D". Tytuł ten już parokrotnie przewijał...