niedziela, 17 lutego 2019

Le Sterea

W 1931 roku francuska firma Jules Richard wypuściła na rynek stereoskopowy kolejny aparat do zdjęć trójwymiarowych, o dźwięcznej nazwie Le Sterea. Urządzenie wyprodukowane było w dwóch wersjach, drewnianej i metalowej. Jeżeli chodzi o możliwości techniczne, to nie różniły się niczym. I tak oba wyposażone były w obiektywy Topaz Boyer lub Trylor Roussel 1:6,3 f= 75 o bazie 6,5 cm (na zdjęciu wersja metalowa z Trylorem)). Oba przystosowane były do zdjęć formatu 6x13cm. Oba miały trzystopniową przysłonę otworkową o wartościach 6,3, 8 i 16. W obu także zastosowano migawkę gilotynową o czterech czasach 1/10, 1/40, 1/100 i 1/150 sekundy. Odpowiedni kadr zapewniał celownik Newtona a otwór na spodzie obudowy umożliwiał osadzenie aparatu na statywie. Sterea miała służyć szaremu, prostemu człowiekowi, stąd też prostota budowy i obsługi. Aparat nie cieszył sie jednak takim powodzeniem jak wcześniejszy Verascope czy Glyphoscope, więc szybko zaniechano jego produkcji. Egzemplarze, które pozostały do dziś, może nie są białymi krukami francuskiej mysli technicznej, ale na pewną wzbogacaja kolekcję pasjonatów trójwymiaru. Ja na przykład bardzo się cieszę, że go mam.


Le Sterea   1931



środa, 6 lutego 2019

Po angielsku

Od dzisiaj 6 lutego, do 2 marca tego roku w Warszawskim Fotoplastikonie obejrzeć można nową wystawę zdjęć stereoskopowych zatytułowaną "Po angielsku. Sheffield i Londyn 1964 w stereoskopowym obiektywie Zbigniewa Szczypki". Autor fotografii, Zbigniew Szczypka urodził się i wychował w Warszawie. W czasie wybuchu II Wojny Światowej miał 11 lat. Gimnazjum kończył podczas tajnych kompletów. Po Powstaniu Warszawskim został wywieziony przez Niemców do prac kolejowych "Bauzug" przy rozbiórce torów nieczynnych dworców w okolicach Warszawy. Po wojnie rozpoczął naukę w Państwowym Liceum Telekomunikacyjnym a następnie pracował w Pństwowym (późniejszym Przemysłowym) Instytucie Telekomunikacyjnym. Kolejne stopnie naukowe zdobywał na Politechnice Warszawskiej i Gdańskiej, na której uzyskał habilitację. Zainteresowanie fotografią było dla pana Zbigniewa konsekwencją fascynacji fizyką techniczną i stereoskopią, z którą autor zetknął się pierwszy raz podczas okupacji właśnie w Warszawskim Fotoplastikonie. Dzięki temu powstał różnorodny zbiór zdjęć, datowanych od lat pięćdziesiątych do początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Jako stypendysta Państwowego Instytutu Telekomunikacyjnego, latem 1964 roku, Zbigniew Szczypka wyjechał do Anglii, by na Uniwersytecie w Sheffield prowadzić badania nad rozwojem linii transmitujących energię wysokiej częstotliwości. W wolnych chwilach od zajęć na uczelni, swoją nierozłączną Belplascą utrwalał w trójwymiarze okolicę. Jego stereoskopowe fotografie uliczek i zaułków Sheffield oraz Londynu ukazują nie tylko znane zabytki architektury, ale także świat ówczesnej bohemy. I właśnie na taką wyprawę, odkrywającą angielską modę, kulturę i sztukę lat sześćdziesiątych zaprasza Fotoplastikon we współpracy z Narodowyn Archiwum Cyfrowym. Adres znacie - Aleje Jerozolimskie 51.








niedziela, 27 stycznia 2019

Anno Santo


Rok Święty czy jak niektórzy nazywają Jubileuszowy, to w tradycji judeochrześcijańskiej rok szczególnej łaski, przypominający pochodzenie człowieka od Boga. W Starym Testamencie znany jest Rok Jubileuszowy obchodzony co 50 lat, w którym wyrównywały się społeczne nierówności. W średniowieczu Kościół powrócił do tej tradycji. W 1300 r. decyzją papieża Bonifacego VIII obchodzono go po raz pierwszy i początkowo miał być obchodzony co 100 lat. Decyzją kolejnych papieży okres ten skrócono do lat 50 (Klemens VI),  następnie  do 33 (Urban VI), a ostatecznie do 25 (Paweł II). Współcześnie otwarcie Roku Świętego następuje 24 grudnia, a w przypadku jubileuszy nadzwyczajnych i specjalnych – w terminie wyznaczonym przez Papieża. I właśnie 24 grudnia 1949 roku Franz Reter Weixler wziął udział w watykańskich obchodach otwarcia Roku Świętego (Jubileuszowego). Zaopatrzony w stereoskopowy aparat fotograficzny zarejestrował na czarno-białym negatywie całe to przedsięwzięcie, osobliwości Watykanu oraz zgromadzonych wiernych. W 1950 roku powstał trójwymiarowy dokument ukazujący to wydarzenie, album „Anno Santo” wydawnictwa Raumbildverlag (Otto Schönsteina) zawierający 30 stereopar formatu 6x13 cm. Wzorem innych publikacji tego rodzaju i w tej, w okładce schowane były zdjęcia i nożycowy stereoskop. Prócz tego dołączono również 21 stronicową broszurę z dokładnym opisem historii i przebiegu obchodów Roku Świętego obchodzonego podczas pontyfikatu Piusa XII jako Rok Pokoju. Niewątpliwie album stanowi bardzo bogaty materiał historyczny, a zawarte w nim trójwymiarowe fotografie sprawiają, że uroczystość sprzed blisko siedemdziesięciu lat wydaje sie przebiegać tu, teraz, w tej chwili. No cóż... magia 3D!


Anno Santo   1950








niedziela, 20 stycznia 2019

Stereocycle

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten aparat na aukcji internetowej, pomyslałem sobie: Nie, to niemożliwe. Albo jakaś totalna ściema, albo sprzedawca nie wie co sprzedaje! Wystawiona cena na "Kup teraz" ni jak się nie miała do wartości urządzenia. Ale kto nie ryzykuję w kozie nie siedzi. Kliknąłem, zapłaciłem i... po niecałym tygodniu z Francji przyszła paczka. Z pewnym niepokojem otwierałem pudełko, bo wiadowo... Może tam cegła w środku, a może jakiś złom? Po otwarciu oczom moim ukazał się przecudowny widok! Tak!!! Stałem się posiadaczem bardzo rzadkiego,  starego aparatu stereoskopowego Le Stereocycle, wyprodukowanego przez paryskie zakłady Bazin et L. Leroy w 1898 roku. Na płycie czołowej błyszczą się dwa przepiękne mosiężne obiektywy Berthiot Eurygraphe Anastigmat Symetrique No.000 o ogniskowej 6,8 cm, na których (na każdym osobno) ustawia się przysłonę o wartościach 1/2, 1, 2, 4, 8 i 16. Wartości takich dzisiaj się już nie spotyka, podobnie jak wartości migawki (gilotyna) oznaczonych numerami 1, 2, 3, 4 i 5. Aparat robi dwa zdjęcia formatu 6x6 cm, na dwóch osobnych płytach. Płyty dzięki specjalnemu magazynkowi przestawia się zwalniajac śuby dociskowe i obracając aparatem. Czerwone wizjerki na tylnej obudowie magazynka pozwalają odczytać numer płyty i pilnować czy płyta się przesunęła. Aparat wyposażony jest w celownik Newtona. Ciekawostką jest jeszcze jedna rzecz. Otóż pokrętło naciągu migawki zrobione jest z najprawdziwszego srebra próby 885! Można by rzec aparat - lokata kapitału. Znudzi ci się fotografia, pokrętełko przetopisz i robisz sobie... srebrny ząbek! A co?


Le Stereocycle   1898




Srebrne pokrętełko!

niedziela, 13 stycznia 2019

Iloca Stereo Ia

Iloca Stereo Ia to kolejny małoobrazkowy aparat stereoskopowy, który niedawno wzbogacił moją kolekcję. Wyprodukowała go niemiecka firma Iloca Camera, pana Wilhelma Witta z Hamburga w 1952 roku. Sprzęcik robi dwa zdjęcia formatu 24x30 mm, które to potem oprawiając w ramkę 41x101mm. ogląda się w specjalnej przeglądarce, którą zobaczycie juz niebawem. Iloca Ia ma dwa obiektywy Ilitar 1:3,5/45 o bazie 66,5 mm. Soczewki ostrzą jak brzytewki od 3 stóp (około 1 metra) do nieskończoności. Na prawym obiektywie ustawia się czas naświetlania (migawka centralna) o wartościach 1 sekundy, 1/2, 1/5, 1/10, 1/25, 1/50, 1/100, 1/300 i B oraz przysłonę z otworami 3,5, 4, 5,6, 11, 16 i 22. Myślę, że takie zestawienie czasów i przysłon zaspokoiło by nie jednego pasjonata fotografii analogowej. Co by tu jeszcze? Oczywiście jest gwint na statyw, jest samowyzwalacz i licznik zdjęć. Jedyne, co mi sie nie podoba, to mechanizm zakładania filmu. Żeby założyć kliszę, zdejmuje się dekielek na spodzie obudowy i wsuwa się kasetę razem z błoną przez odpowiednio dopasowaną szczelinę. Osobiście wolę opcję ze zdejmowanym tyłem korpusu. Wszystko widać, jest wygodniej i jakoś poręczniej... Ale cóż? Ktoś tak wymyslił, żeby nie było monotonii nawet w stereofotografii.


Iloca Stereo Ia      1952



niedziela, 6 stycznia 2019

Jamajka z początku XX wieku


W dniach od 3 stycznia do 2 lutego raz pierwszy w Fotoplastikonie Warszawskim prezentowane będa zdjęcia przedstawiające jedną z wysp archipelagu Wielkich Antyli. Stereoskopowe fotografie Jamajki, bo o niej mowa, z początku XX wieku ukazują dwa odmienne oblicza wyspy – miejsca, gdzie zderzają się dwa światy. Ziemia skolonizowana przez Brytyjczyków, poddana uprzemysłowieniu, urbanizacji i uniformizacji kontrastuje z terenami, gdzie króluje lokalna kultura rolnicza. Na zdjęciach wykonanych przez wytwórnię The Perfect Stereograph w 1903 roku zobaczycie urokliwe uliczki Spanish Town, handel na rynku w Kingston, wnętrza fabryki cukru, uprawę tytoniu w May Pan oraz majestatyczne wybrzeże w Port Antonio. A to wszystko bez paszportu, bez wizy i bez długiej podróży... w Alejach Jerozolimskich w Warszawie.


Plakat wystawy Jamajka z początku XX wieku w Warszawskim Fotoplastikonie


Stereopary z Jamajki wytwórni The Perfect Stereograph.



Wykorzystano materiały ze strony profilu Fotoplastikonu Warszawskiego na FB.





niedziela, 30 grudnia 2018

Realist ST-63

Kończy się stary rok. Wypadałoby go podsumować, ale to już zostawiam Wam, każdemu z osobna. Ja wolę pozytywnie patrzeć w przyszłość, a jak już patrzeć to przez coś... Oto dzisiaj zobaczycie malutką przeglądarkę do slajdów małoobrazkowych, pakowanych w ramki formatu 4,5x10,1 cm. Realist ST-63 (bo tak nazywa sie to urządzenie) zostało wyprodukowane w Milwaukee w USA przez bardzo znaną firmę Dawid White Co. w 1955 roku. Zakłady pana White'a były w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia potentatem w branży stereoskopowej a ich produkty cenione były nie tylko w Stanach Zjednoczonych ale i na całym świecie. Stereoskop zasilany był dwoma bateriami typu C i miał możliwość regulacji ostrosci. Niestety baza była stała, przez co co wybredniejsi miłośnicy obrazowania trójwymiarowego z pewną niechęcią sięgali po to zielone pudełeczko. Woleli pewnie wypasiony czarny stereoskop z czerwonym guzikiem (ST-61) niż jego uboższego braciszka. Owszem ST-63 był mniej popularnym urządzeniem niż wyprodukowany wcześniej ST-61, ale w myśl powiedzenia "każdemu według potrzeb" i on sprawował się całkiem dzielnie. W zamyśle konstruktorów i producentow miał obsługiwać zdjęcia zrobione aparatami Realist, w praktyce jednak ze wszystkich slajdów w klasycznych ramkch (patrz wyżej) wspaniale wydobywał głebię. A przecież oto właśnie chodzi w tej zabawie!


Stereoskop Realist ST-63



Le Sterea

W 1931 roku francuska firma Jules Richard wypuściła na rynek stereoskopowy kolejny aparat do zdjęć trójwymiarowych, o dźwięcznej nazwie Le S...