sobota, 27 stycznia 2018

Radex Binocular-Scope

Radex Binocular-Scope to przeglądarka do diapozytywów małoobrazkowych obsługująca dwie pojedyncze ramki 5x5 cm. Takie ramki wkładało się do specjalnego adaptera, a adapter do przeglądarki. Stereoskop ten został wyprodukowany w USA w latach sześćdziesiątych przez firmę Radex Stereo Company w Los Angeles w Kaliforni, i był częścią zestawu do robienia zdjęć 3D jednym aparatem. Zestaw taki składał się z przystawki przykręcanej do zwykłego aparatu, pozwalającej przesuwać kamerę w lewo i prawo, pokazywanej przeglądarki i adaptera do slajdów. Korpus Radexa wykonany był z metalu, zaś obudowy okularów z bakelitu i aluminium. Same soczewki były rzecz jasna szklane, bo w tamtych latach akryl czy inne tego typu tworzywa nie były jeszcze zbyt popularne w podobnych  urządzeniach. Cała przeglądarka jest dosyć ciężka, przez co niezbyt wygodna w użyciu. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Probowałem wsadzić do Radexa klasyczne ramki stereoskopowe. Niestety, bez powodzenia. Nie pozostało mi nic innego jak tylko szukać gdzieś na aukcjach oryginalnej wkładki… Tylko po co? 



Radex Binocular-Scope       196(?)





sobota, 20 stycznia 2018

Ontoscope

Popatrzcie tylko, jakie śliczności przyniósł mi Nowy Rok! No, może nie sam rok, tylko pan Janusz z Niedrzwicy Dużej, pasjonat starej fotografii i technik klasycznych. Właśnie dzięki niemu moja kolekcja wzbogaciła się o przepiękny, staruteńki i bardzo rzadki aparat stereoskopowy - Ontoscope Simplifie. Urządzenie wyprodukowane zostało we Francji około 1920 roku przez paryską firmę Cornu. Aparat robi zdjęcia na płytch szklanych formatu 6x13 cm. Zaopatrzony jest w dwa obiektywy Stylor 1:4.5 o ogniskowej 7,5 cm. Migawka gilotynowa o czasach 1/5, 1/10, 1/25, 1/50, 1/100 i P (popularne B) trochę się zacina, ale myślę, że po wyczyszczeniu będzie działała na medal. Przysłona pracuje bez zarzutu i płynnie zamyka się i otwiera od wartości 4,5 do 32. Żeby zrobić ostre zdjęcie, trzeba tę ostrość ustawić na matowce lub orientacyjnie według wartości podanej na obiektywie, a szkiełko ostrzy od 1,5 metra do nieskończoności. Ontoscope zaopatrzony jest w dwa celowniki. Jeden klasyczny Newtona, a drugi, zwierciadlany. Ten ostatni jest bardzo ciekawie rozwiązany. Jego bazą jest ruchome lustro, które możemy ustawić pod kątem 45 stopni do celownika Newtona. Patrząc na obraz odbity przechodzący przez ramkę i odbijający się w lustrze, kadrujemy co chcemy i jak chcemy. Jak każdy szanujący się aparat stereoskopowy i Ontoscope zaopatrzony jest w poziomicę, ułatwiającą prawidłowe wykonanie fotografii. A żeby jeszcze zwiększyć prestiż mojego nowego podopiecznego, dodam, że aparat został sprzedany w bardzo znanej francuskiej sieci sklepów fotograficznych, Photo-Plait. Firma została założona przez Henri Plait'a w 1910 roku, kiedy to właściciel otworzył na Rue La Fayette w Paryżu, malutki sklep fotograficzny. Z biegiem lat interes się rozkręcał a Photo-Plait zaczął sprzedawać urządzenia rozmaitych firm pod swoim tylko szyldem. Czy nie przypomina Wam to handlu w dzisiejszych dużych dyskontach spożywczych? Bo mi bardzo! No dobra. Pogadałem, opisałem a teraz pokażę. Obejrzyjcie, bo sprzęt naprawdę jest tego wart.


Ontoscope Simplifie 6x13    1920





sobota, 13 stycznia 2018

Zima w 3D

Kalendarzowa zima w pełni, a za oknami śniegu jak na lekarstwo. Dla tych, którzy z utęsknieniem czekają na "puchowy śniegu tren" (choć ja osobiście za nim w realu nie przepadam), mam ciekawą propozycję. W Warszawskim Fotoplastikonie "śniegu Ci u nas dostatek" za sprawą nowej wystawy, zatytułowanej "Zima". A oto, co na temat wystawy pisze organizator: Nie ma już takich zim jak dawniej! Gdzie te krainy utulone białym puchem i skute grubym lodem? Gdzie te zabawy na śniegu, gwar kuligów i prawdziwa sanna? Jak radzono sobie z zimowymu temperaturami przed  dwoma, pięcioma czy dziesięcioma dekadami? Jakie sporty zimowe uprawiano na początku XX wieku, jak wyglądała zima w Warszawie w roku 1913, a jak grudniowe wyjście w Pieniny ponad pół wieku temu. Kompilacja zimowych krajobrazów z XX wieku od alpejskich widoków z 1905 r., przez fotografie dokumentujące dawne zabawy na śniegu, aż po współczesne ujęcia rodzimych Tatr, do zobaczenia od 3 stycznia, od środy do soboty, 10,00-18,00, Fotoplastikon Warszawski, oficyna.




Plakat wystawy "Zima" w Warszawskim Fotoplastikonie


I komu taka zima przeszkadzała?




A jak już jesteśmy w Fotoplastikonie... Poczciwy staruszek bierze w tym roku udział w plebiscycie Warszawiaki Roku 2017 w kategorii "Muzeum". Plebiscyt organizowany jest od 2014 roku, a celem jego jest wybór najlepszych lokali, instytucji kulturalno-rozrywkowych, najlepszego zdjęcia działalności w sieci oraz wydarzenia roku w stolicy. Głosowanie trwa do 4 lutego i codziennie można oddać jeden głos na swojego wybrańca. W chwili, kiedy to piszę, Fotoplastikon jest na trzecim miejscu. Pomóżmy mu wspólnie zwyciężyć! Głos oddajemy tutaj
https://www.warszawiaki.com.pl/k/muzeum/ 

sobota, 6 stycznia 2018

Stereoskop Unis France

Witam wszystkich moich Czytelników w Nowym Roku i pod nowym adresem. Pewnie zadajecie sobie pytanie, dlaczego zmieniłem adres "Głębi..."? Zostałem zmuszony, ponieważ od 31 stycznia Onet likwiduje platformę blog.pl. Dlaczego likwiduje? Tłumaczenie jest bardzo proste. Robi to ze względu na drastyczny spadek oglądalności blogów. I nie ma się czemu dziwić. Chcesz coś powiedzieć, napisać, czy się pochwalić? Wchodzisz na jakiś portal społecznościowy czy komunikator i ogłaszasz wszem i wobec o swoim sukcesie, klęsce, radości czy smutku. Jak także przed opisywaniem czegoś w blogu  pokazywałem to na Fb, żeby wszystkich szlag trafiał, a dopiero za jakiś czas umieszczałem wpis z opisem co, jak i gdzie. Jednego tylko administratorzy nie biorą pod uwagę. W portalach społecznościowych  wiadomości szybko sie pojawiają, ale jeszcze szybciej gasną. W blogach, na spokojnie wchodzisz w archiwum, odnajdujesz potrzebne Ci informacje i masz pewność, że nic nie zginie. A nie ma się co oszukiwać, że trochę wiedzy we wpisach jest. To właśnie zadecydowało, że postanowiłem kontynuować swoje blogowanie. Szkoda mi było tych dziesięciu lat. Zdaję sobie sprawę, że może dużo rzeczy dubluje się w Muzeum Trójwymiaru (www.3d-muzeum.pl), ale informacje "blogowe" uciekłyby bezpowrotnie. Tak więc do rzeczy panie Tomeczku. Dzisiaj będzie bardzo ciekawy, francuski stereoskop z lat trzydziestych paryskiej firmy Unis France A. Mattey. Urządzenie wykonane jest z metalu i szkła. Obsługuje stereopary formatu 6x13 i 9x 18 cm. Ma regulowaną bazę i możliwość regulacji ostrości. Bardzo sprytnie składa się i rozkłada, zajmując naprawdę niewiele miejsca w kieszeni. Póki co, to tyle informacji na jego temat. Więcej znajdziecie w Muzeum 3D, jak tylko sam się czegoś więcej o nim dowiem. Jest to pierwszy tegoroczny nabytek i mam nadzieję, że nie ostatni. Zdradzę wam tajemnicę, że gdzieś za miesiąc przyjdzie olbrzymia paka z USA, w której myślę znaleźć wiele bardzo ciekawych rzeczy. Oczywiście wszystko pokażę i na FB i w blogu i w muzeum!


Złożony stereoskop Unis France A. Mattey z lat trzydziestych XX wieku.


A tak sprzęcik prezentuje się po rozłożeniu.




Logo firmy Unis France na wewnętrznej ściance przeglądarki.




Kaiserpanorama z Berlińskiego Märkisches Museum

W ubiegły czwartek wybrałem się razem z moją córką na jednodniową wycieczkę do Berlina. A, że byliśmy akurat w Szczecinie, był to przysłowio...