sobota, 10 marca 2018

Peepshow!

Dzisiejszy post dedykuję wszystkim Panom z okazji Dnia Mężczyzny, bo to przecież dzisiaj 10 marca. Żeby choć w małym stopniu zaspokoić męskie chucie (czy dobrze napisałem?) przedstawiam malutką, różową książeczkę zatytułowaną "Peepshow 1950s pin-ups in 3-D". Album wydany został w USA w 1959 roku, nakładem wydawnictwa St. Martin's Press z Nowego Jorku. Jak się zapewne domyślacie, różowa okładka świadczy o tematyce wydawnictwa. Tak, tak! Album "Peepshow" to zbiór 48 zdjęć gołych panienek (może i mężatek?) sfotografowanych w technice trójwymiarowej w  latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Zdjęcia opublikowane są w wersji stereopar równoległych, więc żeby dostrzec efekt głębi (chyba bardziej wypukłości!), trzeba zaopatrzyć się w stereoskop. Wydawca pomyślał i o tym, sprytnie wklejając wielkie soczewki w okładkę książki. Nic, tylko siadać i oglądać w przerwach między skokami Stocha a Koroną Królów. Małe rozmiary książki, 18,5x12 cm pozwalają schować ją bezpiecznie do kieszeni, zabrać do pracy czy na spacer z psem. W końcu trzeba jakoś miło wypełnić sobie wolny czas. Zdjęcia są kolorowe, dobrej jakości zarówno technicznie jak i tematycznie. To chyba wszystko. Kończę, bo żona mi każe wyjść z psami! :)


Peepshow 1950s pin-ups in 3-D    1959




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Buxton czyli stereoskopowy urlop!

Pewnie zauważyliście, że nie odzywałem się dosyć długo i to nie dlatego, że mi sie nie chciało, tylko dlatego, że zrobiłem sobie taki stereo...