czwartek, 2 kwietnia 2015

Żarty żartami, ale...

No, oczywiście, że z tymi wczorajszymi fotoradarami to była primaapilisowa ściema... Przynajmniej do dzisiaj, bo nikt nic nie wie co jutro będzie w 3D. Zadałem sobie trud i poszperałem trochę na aukcjach internetowych, co tam dzisiaj w 3D znaleźć można. Znalazłem całą masę rozmaitych przedmiotów, a wśród nich między innymi: girlandę komunijną, dywany, pościel, puzzle, firany,napisy na ścianę, buty, narzuty, bluzy, ozdoby do paznokci, szampony, mentosy, rzęsy, maseczkę kolagenową liftingującą, farbki akrylowe, rowerki, przywieszki, meble, lampkę nocną, plecaki, latawiec, obrusy, rajstopy, mostek gitarowy, ustnik do trąbki, formy silikonowe do masy cukrowej, sztuczne pochwy, wibratory, końcówki do szczoteczki do zębów, napoje, zegarki, pierścionki, bransolety, i tak dalej i tak dalej. Kiedy doszedłem do chrzcielnicy 3D zwątpiłem i dałem sobie spokój. Cholerka, a może ten mój wczorajszy żart to wcale nie był żart??? A może najlepiej byłoby, gdyby Unia Europejska w jakiejś kolejnej dyrektywie zdecydowała o zakazie obchodzenia święta prima aprilis, bowiem grozi to utratą zdrowia psychicznego i fizycznego???

zdjecie

(źródło - www.re-volta.pl)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

London in 3D - litewskie anaglify.

Kolejny album zdjęć stereoskopowych, którym chciałbym się z Wami podzielić, to "London in 3D". Tytuł ten już parokrotnie przewijał...