poniedziałek, 2 stycznia 2012

Myszka Miki II

Witajcie moi Drodzy w Nowym Roku!!!  Jak tam?  Czy jesteście silni,  zwarci i gotowi by dzielnie przyjmować moje stereoskopowe newsy?  Jeżeli tak,  to zaczynamy!  Zastanawiałem się długo co pokazać w pierwszym poście 2012 roku a zdecydowałem się w ostatniej chwili.  Przyczynkiem do tego stała sie dzisiejsza poranna audycja w radiowej "Jedynce",  w której to zdawano relację z zakopiańskiech Krupówek.  Otóż jak donosi Polskie Radio , kręcą się tam panowie przebrani za typowe "góralskie" maskotki,  czyli za Gumisie i Myszkę Miki ( za moich czasów był tylko biały miś) i nie miło,  często bardzo agresywnie wymuszają na turystach "dyszkę" za fotkę.  Owi "pozoranci terenowi",  bo tak ktoś kiedyś nazwał tę profesję,  maja dość nieświeże oddechy (pewnie duszno im w tych strojach)  i robią wszystko,  żeby stężenie pewnego wszystkim znanego związku chemicznego w ich krwi stale rosło.  Chciałbym więc zrobić im konkurencję i za zupełną darmochę dam obejrzeć a nawet skopiować Myszkę Miki.  Powiecie,  że się powtarzam!  Owszem,  była już u mnie "mycha" ale nie ta!  Kiedyś pisałem o stereoskopach View - Master z maskami i faktycznie pokazywałem przeglądarkę z twarzą Mickey Mouse.  Popatrzcie uważnie - czym różnią się obie myszki?  Na pierwszy rzut oka niczym,  ale jak się tak dobrze przyjrzeć różnią się okularami.  Prawda,  że ta po prawej ma większe i bardziej kwadratowe patrzałki?  Nie jest to jedyna różnica.  W obu zastosowano różne modele View - Masterów.  W jednej (tej,  którą miałem wcześniej) użyto amerykański model L,  a w drugiej,  tej dzisiejszej,  europejski model J.  Niby mała różnica a dla kolekcjonera to jest coś!  No,  a jak do tego dodać jeszcze wersję "zakopiańską" - to jest w czym wybierać!!!

 

View - Mastery z maskami.  Po lewej wersja amerykańska, po prawej europejska.

 

Myszka Miki na bazie belgijskiego...

 

...  View - Mastera typu J.                             1974-93

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

London in 3D - litewskie anaglify.

Kolejny album zdjęć stereoskopowych, którym chciałbym się z Wami podzielić, to "London in 3D". Tytuł ten już parokrotnie przewijał...