wtorek, 9 października 2018

RossCam 3D

W mojej dość już pokaźnej kolekcji aparatów stereoskopowych, nie może zabraknąć miejsca na "dziurkacze", "pinhole" lub jak kto woli "otworkowce". Mam oczywiście na myśli aparaty otworkowe, czyli urządzenia rejestrujące obraz bez użycia tradycyjnych obiektywów. Obiektywem jest tutaj zwykła mała dziurka. W stereoskopowych "Camerach Obscurach" tych dziurek musi być dw razy więcej, czyli dwie. We wrześniu w moje ręce wpadł kolejny aparat otworkowy, tym razem wykonany przez nie byle kogo, bo przez pana Remigiusza Ossolińskiego - producenta serii urządzeń Ross Cam. Aparat wykonany jest z drewna, a dokładniej ze sklejki fornirowanej 0,6 milimetrowym drewnem merbau i padouk. Mechanizm migawki zrobiono całkowicie z litego drewna merbau, a dwa otworki średnicy 0,35 mm wywiercono w blszce nierdzewnej grubości 0,02 mm. Baza między otworkami wynosi 7,2 cm, a cały aparat przystosowany jest do materiału światłoczułego formatu 10x15 cm. Odległość otworka od materiału to 60 mm, więc przyjmując te dane można założyć, że przysłona w takim aparacie ma wartość 171. Teraz to tylko trzeba załadować do środka film lub papier, nakręcić na statyw (a jakże, aparat ma zamontowany gwint), wypoziomować (autor pomysłał i o poziomicy), otworzyć migawkę i iść na piwo! Niech się naświetla! Ross Cam 3D powstał w maju tego roku, czyli można powiedzieć jest dość nowym aparatem. Dodam jeszcze, że w pracowni pana Remigiusza powstał tylko jeden taki egzemplarz, co dla mnie jako posiadacza jest wielkim powodem do dumy... że go mam!


Ross Cam 3D   10x15 cm.    2018


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Imperial

Niby kawałek cienkiej blaszki, a ile może sprawić radości? To co dzisiaj widzicie, to nic innego jak filigranowy, składany, kieszonkowy st...