niedziela, 16 marca 2008

Internet i hooby

Dzisiaj parę słów na temat "Internet i hobby". Niewątpliwie  internet to raj dla kolekcjonera. Ale czy tylko raj? Trochę piekła w tym raju też jest. Weźmy na ten przykład sytuację, kiedy szukamy czegoś inetesującego w sieci i nagle... jest...ale, ale, zaraz widzimy jeszcze coś, i jeszcze, i jeszcze... Zaczynamy się motać.. To kupić, czy tamto. Co jest cenniejsze, to, czy to? Każdy zapalony kolekcjoner staje się w tym momencie uzależniony od swojej pasji i oczywiście od tego genialnego i strasznego urządzenia jakim jest internet. Co mnie w tym urządzeniu fascynuje, to to, że nie ma żadnych granic, barier(no...może poza barierą językową) i odległości. Nie tak dawno znalazłem w Japonii osobę, tóra sprzedawała otworkowy aparat stereoskopowy. Jedno kliknięcie, aparat kupiony... Jakie było moje miłe zdziwienie, gdy za dwa (tak, tak, dwa) dni aparat kurierem przyjechał do mnie do domu. Coś nieprawdopodobnego. Jakbym miał po niego jechać (co też na pewno byłoby miłe) straciłbym wiele więcej czasu i pieniędzy, a tak kiedyś było. Pamiętam, jak jechałem "z ogłoszenia" po aparat do Kielc. To była cała wyprawa.  Fakt, że mało to miejsce 27 lat temu, kiedy to internetu nie znaliśmy, a i usługi kurierskie były "pod zdechłym azorkiem". Świat idzie naprzód, nowe technologie górą!!!Nie zapominajmy jednak o starociach, które w swoich czasach też były nowością zapierającą dech w piersiach co niektórym...

  Stereo-Ernoflex  1925-1926

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

London in 3D - litewskie anaglify.

Kolejny album zdjęć stereoskopowych, którym chciałbym się z Wami podzielić, to "London in 3D". Tytuł ten już parokrotnie przewijał...