piątek, 31 sierpnia 2018

Uwierz w Meksyk!


Meksykański pisarz, jeden z twórców boomu na literaturę iberoamerykanską i laureat Nagrody Cervantesa – Carlos Fuentes napisał kiedyś „Meksyku się nie opisuje – w Meksyk się wierzy, z namiętnością i pasją”. To zdanie chyba najlepiej określa kraj przeogromnych kontrastów i wspaniałej wielowiekowej historii. Zachwycający bogactwem i różnorodnością krajobrazów; urzekający gościnnością oraz nastawieniem do życia jego mieszkańców. Zobacz Meksyk – jeden z najwspanialszych krajów świata, na 48 trójwymiarowych fotografiach z początku XX wieku. Odwiedź Plaza de la Constitution w Dzień Niepodległości, wraz ze sprzedawcami warzyw przepłyń łodzią po kanale La Viga. Zachwyć się pięknem Miedzianego Kanionu, by na koniec odpocząć w restauracji w Tehuacan. Specjalna wystawa przygotowana na święto niepodległości Meksyku, sprawi, że i Ty w niego uwierzysz! "Uwierz w Meksyk!" 5-29 września, Fotoplastikon Warszawski.


Plakat wystawy "Uwierz w Meksyk!" w Warszawskim Fotoplastikonie


Na zachętę kilka stereopar z Meksyku firmy Keystone View Company




Wykorzystano tekst ze strony www.fotoplastikonwarszawski.pl





sobota, 25 sierpnia 2018

Bielawa i okolice w obiektywie - w tym i stereoskopowym!

"Bielawa i okolice w obiektywie" to kolejny album z akcentem trójwymiarowym. Przyznacie, że choćby z racji mojego nazwiska musiałem mieć to wydawnictwo! W końcu Bielawski powinien mieć książkę o Bielawie, tym bardziej, że wśród licznych ilustracji znalałem w niej 12 pełnostronicowych anaglifów, obrazujących miasto i jego okolice. Autorem anaglifów jest pan Jarosław Florczak, który tak pisze o sobie i albumie. Jestem urodzonym bielawianinem. Przez kilkadziesiąt lat z bliska "rejestrowałem" wszelkie zmiany zachodzące w moim mieście. Od lat kilkunastu zmiany te zatrzymuję w kadrze fotograficznym. Chciałem pokazać miasto z takich miejsc, które zazwyczaj są niedostępne. Do wykonania niektórych fotografii użyłem nowoczesnych technik (HDR, anaglify - zdjęcia stereoskopowe). Z tego powodu do każdego egzemplarza albumu dołączone są specjalne okulary do oglądania zdjęć 3D. Chciałbym, aby również Państwo spojrzeli na współczesną Bielawę moimi oczami. Album wydany został w 2011 roku przez Towarzystwo Przyjaciół Bielawy ze środków wydawcy oraz Gminy Bielawa i miejscowego Miejskiego Ośrodka Kultury i Sztuki. Całość jest bardzo sympatycznym gadżetem promującym miasto, a dodatek zdjęć stereoskopowych to przysłowiowa "wisienka na torcie". Może nie dla każdego, ale dla mnie na pewno!


Bielawa i okolice w obiektywie - album z 2011 roku


Trzy z dwunastu anaglifów zamieszczonych w książce.



niedziela, 19 sierpnia 2018

Zamość. Podróż w czasie z fotoplastikonem.


Jak działały zakłady i firmy prawie sto lat temu? Jak wyglądały ulice i życie w Zamościu w dwudziestoleciu międzywojennym? To wszystko można zobaczyć od 8 sierpnia na starych fotografiach poprzez fotoplastikon ustawiony na Rynku Wodnym. Fotografie zabierają nas w podróż do Zamościa w czasach II Rzeczypospolitej. Narodowe Archiwum Cyfrowe we współpracy z Archiwum Państwowym w Zamościu przygotowało jedyną w swoim rodzaju wystawę prezentującą archiwalne fotografie Zamościa z okresu II RP.  Unikatowe archiwalne fotografie ożywione w fotoplastikonie pokazują życie Zamościa i jego mieszkańców po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wystawa podzielona została na 4 tematy: Zamościanie, Krajobrazy starego Zamościa, Usługi i przemysł, Uroczystości. Fotografie prezentowane są w technice stereoskopowej dającej wrażenie trójwymiarowości oraz w 2D. Zamojskie archiwum przesłało do Narodowego Archiwum Cyfrowego ponad 180 fotografii, z czego selekcję przeszło 50. Zdecydowały kwestie techniczne, przy przetwarzaniu zdjęć na formę stereoskopową.  Fotoplastikon jest konstrukcją, która powstała dzięki pracownikom fundacji Koncept Kultura z Milanówka. Na zasadzie ogólnopolskiego projektu we współpracy z Narodowym Archiwum Cyfrowym fotoplastikon został udostępniony zaledwie czterem archiwom w kraju, w tym zamojskiemu do popularyzacji materiałów archiwalnych.


Tekst i zdjęcie pochodzą ze strony www.kronikatygodnia.pl


poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Kaiserpanorama z Berlińskiego Märkisches Museum

W ubiegły czwartek wybrałem się razem z moją córką na jednodniową wycieczkę do Berlina. A, że byliśmy akurat w Szczecinie, był to przysłowiowy rzut beretem. Mieliśmy kilka wyznaczonych celów, bo przecież będąc w Berlinie trzeba koniecznie wypić kufelek berlińskiego piwa (nawet nie jeden), zjeść niemiecką kiełbaskę (może i dwie), pochłonąć precla i zaspokoić głód tureckim Doener Kebabem (no, teraz to niemiecko-tureckim). Nie muszę oczywiście dodawać o obejrzeniu sztandarowych berlińskich budowli, bo być w Berlinie i nie zobaczyć Bramy Brandemburskiej, zegara na Alexaderplatz czy Wieży Telewizyjnej, to tak jakby nie być w stolicy naszych zachodnich sąsiadów. Ale jadąc do Berlina chciałem zobaczyć jeszcze coś. Co? Oczywiście niemiecki fotoplastikon, który mieści się w Märkisches Museum. Właściwie to ten fotoplastikon nie bardzo jest całkiem niemiecki, bo został zakupiony w 1983 roku w Holandii. W muzeum przeszedł gruntowny remont (wymieniono wszystkie okulary, zamontowano niestety nowoczesne oświetlenie ledowe) i stoi w jednej z sal ciesząc oczy zwiedzajcych (za opłatą jedynych 7 euro dla dorosłych i 4 dla dzieci). Od 2016 roku w fotoplastikonie, przepraszam - Kaiserpanoramie przedstawiana jest jedna i ta sama wystawa zdjęć z Berlina z przełomu XIX i XX wieku. Szczrze mówiąc zdjęcia nie urywają pewnej części ciała, tak jak i nie urywa jakość obrazu. Soczewki bardzo zniekształcają obraz, brak jest możliwości regulacji ostrości, przez diapozytywy przebija ostre ledowe światło, a przecież gdyby ktoś między slajdem o żarówką dał mleczną szybkę, nie byłoby problemu. Beczka mieści w sobie 48 diapozytywów klasycznego formatu 8,5x17cm i ma 24 stanowiska. Fajne, drewniane, gięte krzesła są trochę za niskie, przez co statystyczny Helmut lub Helga siedząc nie dają rady sięgnąć oczami do patrzałek. I popatrzcie - przysłowiowa niemiecka solidność nie sprawdza się tutaj absolutnie. Owszem. Z zewnątrz Fotoplastikon Berliński prezentuje się ślicznie... ale nic poza tym. Mimo wszystko zachęcam do obejrzenia, bo dużo takich sterełek na świecie juz nie ma. Niestety!


Kaiserpanorama z Märkisches Museum w Berlinie





Jeszcze raz, tym razem w wersji stereoskopowej na zeza.


Współczesne listwy ledowe nie grają z XIX wiecznym staruszkiem


niedziela, 5 sierpnia 2018

Mały Fotoplastikon

Pozwólcie przedstawić sobie - Mały Fotoplastikon we własnej osobie. Tak nazywa się stereoskop nożycowy wyprodukowany przez Rzemieślniczą Spóldzielnię Pracy "Fotograf" w Kłodzku w 1955 roku. Dziwnym trafem przeglądarka ta wygląda identycznie jak "Fotoplastykon" z lat pięćdziesiatych z Radomia, z lat czterdziestych z byłego ZSRR i z lat trzydziestych z Niemiec. Powiem więcej, stereoskopy o takiej budowie były produkowane jeszcze parę lat temu w Chinach dla amerykańskich wydawnictw trójwymiarowych. No cóż, co to znaczy sprawdzona i dobra konstrukcja? Powróćmy jednak do naszego "kłodzkiego" urządzenia. W środku tekturowego opakowania czytamy: Mały Fotoplastikon czyli stereoskop daje możliwość oglądania fotografii przestrzennie, to znaczy ukazuje nam 3-ci wymiar w przeciwieństwie do fotografii zwykłej, która jest płaska. No niesamowite! Patrząc przez stereoskop na fotografię widzimy w pierwszej chwili dwa obrazy, które po dostosowaniu się wzroku zlewają się w jeden. Dopiero wówczas widzimy wyrażnie odległości między bliżej i dalej położonymi obiektami, oglądając tym samym bogactwo plastyki i perspektywy całego obrazu. Przestrzennośc obrazu stereoskopowego osiągalna jest przez zastosowanie aparatu fotograficznego o dwóch obiektywach rozmieszczonych i ustawionych podobnie jak oczy ludzkie. Uzyskane zdjęcie przedstawia nam dwa niezupełnie identyczne obrazy, z których lewy przesunięty jest bardziej w lewo a prawy w prawo. Tak samo widzą otoczenie nasze oczy co najłatwiej sprawdzić, oglądając np. ołówek raz lewym a raz prawym okien z bliskiej odległości. Format tych zdjęć zatwierdzony został jako międynarodowy w celu ułatwienia szerokiej ich wymiany znawcom i wielbicielom stereoskopii tak bardzo popularnej zagranicą. (pisownia oryginalna) Fotografia stereoskopowa, posiadająca olbrzymią przewagę nad fotografią zwykłą, utorowała drogę filmowi trójwymiarowemu, który obecnie (przypominam, że mamy rok 1956)  rewolucyjnie wypiera z kin znany nam film zwykły (przebudowa szeregu kin w Polsce), a w połączeniu z kolorem posiada największe możliwości ukazania rzeczywistego piękna. Tylko fotografia stereoskopowa może obiektywnie oddać we wszystkich trzech wymiarach rzeczywistość, co jest powodem dla którego ma znaczenie w nauce, technice i sztuce. W sprzedaży stale ukazywać się będą nowe serie zdjęć z różnych dziedzin jak architektura, sztuka, zabytki, zoologia, przyroda, bajki i inne, co pozwoli miłośnikom na kolekcjonowanie ulubionych tematów. I owszem! W pudełku obok stereoskopu znalazłem dziesięć zdjęć z Polanicy Zdroju formatu 6x13 cm autorstwa pana Józefa Milki, sygnowane jako seria I, numer fotografii 61-70.  A może ktoś z Was ma inne? Chętnie przygarnę!


Opakowanie Małego Fotoplastikonu   1956


Stereoskop z dziesięcioma stereoparami z Polanicy Zdroju

niedziela, 29 lipca 2018

Fotoplastikon - lubię to!!!

Wczoraj, 28 lipca z okazji dziesiątej rocznicy przejścia Warszawskiego Fotoplastikonu pod skrzydła Muzeum Powstania Warszawskiego, została zaprezentowana wystawa "Fotoplastikon - lubię to!". Wystawa to 48 stereoskopowych zdjęć najlepszych fotografów stereoskopowych z całego świata mających swój profil na FB, podarowanych Fotoplastikonowi w prezencie na urodziny! Na razie prezentacja trwała tylko jeden dzień, ale na jesieni będziecie mogli obejrzeć ją dłużej. A jest co oglądać! Zdjęcia rozmaitego gatunku i o różnej tematyce. Sa przepiękne pejzaże, portrety, scenki rodzajowe, zdjęcia makro, fotki hyperstereo i fotokompozycje. Naprawdę jest na czym zawiesić oko szczególnie, że w dzisiejszych czasach żadko mozna zobaczyć w jednym miejscu tyle stereoskopowych obrazów tylu autorow! A na koniec pozwólcie mi jeszcze na odrobinę trochę prywaty. Pomysłodawcą i realizatorem tego projektu jestem ja, z czego jestem niezmiernie dumny i zadowolany, co chyba widać na jednej z fotografii poniżej. 
A oto autorzy prezentowanych na wystawie zdjęć: Peter Schnehagen, Gert-Jan Wolkers, Imre Zsolnai-Nagy, Mirek Majcher,Lluís Dubreuil Torruella, Faramarz Ghahremanifar, Subbiah Rathinagiri, George Themelis, Leszek Berchulski, Andrew Hurst, Laura May, Junji Ikeda, Marek Audy, Duke Marsh, Amanda Perkins, Janusz Białas, Imaohji Tetsuo, Rod Abson, Maciek Samulski, Hans Van Veluwen, F Fabio War, Jacques Raffin, Yury Golubinsky, Andrzej Antonowicz, Andrew Lauren, Igor Goroshko, Takashi Sekitani, Roman Shmidt, Ted Whitten, Syaiful Bahri, Rolf Marquardt, Dariush Radpour, John Toeppen, Walter Theo Dubronner, Harri Hietala, Momoko Nishio, Krzysztof Ostrowski, Okano Izumi, Masuji Suto, Krzysztof Jakubczak, Michael Bowman, Carleen Phillips, Harald Gaertner, Tim Farrell, Borys Wasiuk, Kasia Masternak-Wasiuk, Adam Piernikarczyk i Tomasz Bielawski.



Wejście na podwórku kamienicy przy Alejach Jerozolimskich 51


Przekraczamy próg Warszawskiego Fotoplastikonu


W ponad stuletnim urzadzeniu oglądmy wystawę "Fotoplastikon - lubię to!"





Harmonogram jednodniowych wystaw na "dziesięciolecie"


I jak tu nie być zadowolonym z takiej prezentacji? Lubię to!



Dżungla pokoju - Faramarz Ghahremanifar, Teheran, Iran


Gniazdo - George Themelis, Breckville, USA


Jaskinia solna 3N cave w Iranie - Marek Audy, Jedovnice, Czechy


Obchody Maslenitza - Yury Golubinsky, Moskwa, Rosja


Mały Robinson - Tomasz Bielawski (lokowanie produktu)



poniedziałek, 16 lipca 2018

Dziesiąte urodziny Fotoplastikonu Warszawskiego


To już 10 lat od kiedy Fotoplastikon Warszawski znajduje się pod opieką Muzeum Powstania Warszawskiego. W tym czasie przysypany kurzem historii i nieco zapomniany wehikuł czasu z Alei Jerozolimskich powrócił na stałe na mapę kulturalną stolicy, oferując tak jak 100 lat temu regularną zmianę programów i tysiące oryginalnych stereoskopowych zdjęć z niemal każdego zakątka świata. W związku z okrągłą rocznicą przez 10 dni lipca zapraszamy na 10 jednodniowych wystaw – prezentowanych przez ostatnią dekadę lub tych, które pokażemy dopiero w przyszłości.
18 lipca – Najpiękniejsze ujęcia stolicy Francji, czyli Paryż z początku XX wieku;
19 lipca – Polska wyprawa naukowa na Spitsbergen 1957 r. w obiektywie znanego podróżnika Andrzeja Zawady;
20 lipca – Imperium wschodu, czyli Japonia jakiej już nie ma na fotografiach z lat 1890 -1910;
21 lipca – Liliputy Europy – Monako, Andora i San Marino na fotografiach z lat 50 i 60;
22 lipca – jak w każdą niedzielę Warszawa sprzed 100 lat, tym razem ze współczesnymi ujęciami miejsc, ulic i budynków dziś już nieistniejących;
25 lipca – Ameryka Południowa z najpiękniejszymi zdjęciami Argentyny, Urugwaju i Brazylii z przełomu XIX i XX wieku;
26 lipca – Madagaskar i inne terytoria Francuskiego Imperium Kolonialnego;
27 lipca – Kresy II Rzeczpospolitej – Lwów, Stanisławów, Wilno i Worochta na fotografiach z lat 1920-1939;
28 lipca – Fotoplastikon – Lubię to! Międzynarodowa wystawa współczesnych zdjęć najlepszych fotografów stereoskopowych;
29 lipca – Warszawa 2009 roku w obiektywie Chrisa Niedenthala.




Tekst i zdjęcia zaczerpnięto ze strony http://fotoplastikonwarszawski.pl





London in 3D - litewskie anaglify.

Kolejny album zdjęć stereoskopowych, którym chciałbym się z Wami podzielić, to "London in 3D". Tytuł ten już parokrotnie przewijał...